Wybrzeże Kości Słoniowej – Norwegia – prognozy i kursy – Mistrzostwa Świata 2026 (30.06.2026)


Format Mistrzostw Świata 2026 sprawił, że 9 z 10 afrykańskich drużyn, które zakwalifikowały się do fazy finałowej turnieju, awansowało do 1/16 finału. Jedną z drużyn, która ma duże szanse na dalszy awans, jest Wybrzeże Kości Słoniowej, które zajęło drugie miejsce w grupie E, wygrywając dwa mecze i przegrywając tylko z Niemcami. Nie będzie to dla niej łatwe, ponieważ Norwegia pokazała, na co ją stać, wyraźnie pokonując Włochy w fazie kwalifikacyjnej: zdobyła 6 punktów na 9 możliwych i również zajęła drugie miejsce w grupie, rozgrywając decydujący mecz z Francją w osłabionym składzie. A priori mamy do czynienia z jednym z najbardziej wyrównanych pojedynków tej rundy. Spodziewamy się świetnego meczu z wieloma bramkami, w którym Nicolas Pépé i Haaland pokażą się z najlepszej strony.
Powszechnie wiadomo, że podopieczni Emerse Fae są potęgą na swoim kontynencie dzięki nieustannemu dopływowi utalentowanych piłkarzy. Jako mistrzowie Pucharu Afryki z 2023 roku, którzy w 2025 roku odpadli w ćwierćfinale z potężną reprezentacją Egiptu, mają w swoich szeregach piłkarzy na najwyższym poziomie, grających w najlepszych ligach europejskich. Oprócz 31-letniego już Nicolasa Pépé, nadzieje budzi nowe pokolenie, na czele z Yanem Diomande (piłkarz RB Leipzig rozegrał świetny mecz przeciwko Curaçao), Bonnym (Inter Mediolan) i Amadem Diallo (Manchester United). Są to piłkarze o doskonałym przyspieszeniu i skuteczności strzeleckiej, co pozwala im wywierać ogromny wpływ na grę swoich klubów. Bardzo dobry skład dopełnia doświadczenie Kessiego w środku pola (obecnie w Arabii Saudyjskiej) oraz solidność w obronie zapewniana przez Ousmane’a Diomande’a (Sporting Lizbona) i Kossounou (Atalanta). Krótko mówiąc, pod względem składu mają wystarczająco dużo atutów, by awansować do 1/8 finału.
Nie zgodzi się z tym Stale Solbakken, który oprócz tego, że ma w składzie najsilniejszego obecnie napastnika, dysponuje również szeregiem światowej klasy piłkarzy, którzy mogą mu asystować: Martin Odegaard, Alexander Sorloth czy Antonio Nusa sprawiają, że nie cała odpowiedzialność za atak drużyny spoczywa na Erlingu. Co prawda napastnik Manchesteru City zadebiutował na mistrzostwach świata z wielkim rozmachem: 4 bramki w 180 minutach, a w trzecim meczu dał sobie odpocząć. Dzięki takiej jakości w ataku oraz bezpośredniemu systemowi gry, który pozwala uniknąć zbędnych okolic, aby dotrzeć do bramki przeciwnika, Wikingowie zmierzą się z rywalem, z którym mogą sobie dobrze poradzić. Słonie nie wyróżniają się przecież tym, że pozostawiają mało przestrzeni, więc trudno będzie ich powstrzymać.
Podsumowując, obie reprezentacje mają swoich najlepszych graczy w ataku, a ponadto preferują grę do przodu. Dlatego spodziewamy się emocjonującego, wyrównanego starcia, w którym obie drużyny zdobędą bramki.
